Z pewnością każda osoba, która trenuje dłuższy czas, zauważyła, że wraz ze wzrostem stażu treningowego oraz czasu spędzonego w klubie fitness, dochodzimy do momentu, w którym ciężko jest zauważyć różnorodne efekty treningowe w postaci: redukcji tkanki tłuszczowej, zwiększania objętości masy mięśniowej ,ujędrnienia ciała, czy też poprawy wydolności. Te różne aspekty treningowe są uzależnione od ukierunkowanego, poprawnie dobranego treningu, a zwłaszcza odpowiedniej diety.

Na pytania i wątpliwości typu:
– Dlaczego nie mogę spalić boczków?
– Co się dzieje, że waga dalej mi nie spada?
– Dlaczego ciągle nie widzę „kaloryfera” na brzuchu?

Proponuję Ci następujące sposoby:

1. Zmiana/modyfikacja twojej diety
Może brzmi to banalnie, ale założę się, że większość z was nie jest w stanie odpowiedzieć, ile kalorii spożywa dziennie oraz jaką część całodziennej diety stanowią poszczególne makroskładniki. Odpowiednia dieta w zależności od postawionego celu warunkuje powodzenie założonego planu. Jeśli zwrócimy większą uwagę na wyliczenie kalorii oraz skład, ilość i kompozycje posiłków, a także na rodzaj użytych produktów może się okazać, że trafiliśmy w sedno i w krótkim czasie osiągniemy pierwsze efekty, których wcześniej nie zauważyliśmy. Pamiętajmy, że często diabeł tkwi w szczegółach.

2. Zmiana/modyfikacja treningu
Kolejna, z pozoru prosta rzecz, to fakt, że osobom trenującym jakiś czas, ciężko jest przestawić się na „coś nowego” , wyjść ze swojej strefy komfortu i zrezygnować np. z rutyny 40 minutowych marszów, czy truchtów, na rzecz bardziej wymagających krótkotrwałych intensywnych treningów metabolicznych jak, np. interwały, czy tabata. Strzał w dziesiątkę ? – być może mam rację…

3. Przerwa od treningów
Bardzo często odpoczynek od regularnego trenowania jest jak najbardziej wskazany, szczególnie dla osób trenujących dłuższy czas bez przerw. U osób początkujących, którzy zbyt gwałtownie weszli w reżim treningowy, również przyda się trochę wolnego (np 1 tydzień). Mam tu na myśli jednak przerwę, w trakcie której pomyślimy o aktywnościach, które rozluźnią nasze mięsnie i umysł, jak np. basen, sauna czy masaże. Można również spróbować codziennego rozciągania czy rolowania. Jeśli jednak nie mamy zamiaru zaprzątać sobie głowy takimi pomysłami, myślę, że zwykłe spacery wieczorne powinny wystarczyć. Ważne, aby odpocząć i zrelaksować się – więc jeśli kogoś relaksuje leżenie na kanapie i oglądanie ulubionych seriali – proszę bardzo! 😊

4. Treningi z trenerem
Jeśli spróbowaliśmy powyższych punktów i żaden nie przyniósł oczekiwanych rezultatów pozostaje nam umówić się na konsultacje i treningi z trenerem personalnym, który zajmie się nami w sposób profesjonalny i zindywidualizowany, który będzie dysponował wiedzą i doświadczeniem oraz odpowiednim podejściem.
Jeśli przeczytałaś/eś do końca ten wpis i jesteś jedną z osób, które próbowały różnych sposobów i nadal nie ma efektów skontaktuj się ze mną – jestem do twojej dyspozycji!